English English

GREY FELLOW - hodowla wyżłów weimarskich - English Grzanka Duma Kazana

« strona główna

Szczenięta

W tej chwili dostępny jest 8-tygodniowy piesek - Kamanthe Grey Fellow- doskonale rokujący wystawowo, o doskonałym rodowodzie prowadzącym cenione na świecie amerykańskie i australijskie linie hodowlane.

Na zdjęciu poniżej - Kamanthe w wieku 7 tygodni. Ma piękną, samczą główkę, jest mocnej kości i doskonałej budowy. Informacje o rodzicach i rodowód - poniżej.

Image and video hosting by TinyPic

Kamanthe - 6 tygodni:

Image and video hosting by TinyPic

Oraz Kamanthe podczas zabawy :-)

Image and video hosting by TinyPic

Informacje o miocie K

3 lipca 2010 nasza Grzanka urodziła 6 suczek i 2 pieski. Miot ten jest owocem krycia naszej wystawowej Interchampionki Grzanki młodym psem, Multichampionem Stonhenge Granitehill at Fala Love’a („Jefferson”) z Węgier.

Jefferson jest psem o świetnym rodowodzie – jego ojciec to weimaraner-legenda: Nani’s Indecent Exposure „Streak”, którego potomstwo święci sukcesy w Ameryce, Australii i Europie. Matką Jeffa jest Rio Bravo Fala Love’a „Boogie” (Grzanki pół-siostra po ojcu, rewelacyjnym Greydove Nordic Liaison), Interchampionka i Multichampionka, a także podwójna zwyciężczyni konkursów wyżłów wielostronnych.

Jefferson to Młodzieżowy Champion Węgier, Champion Węgier, Serbii, Słowacji oraz Rumunii, Champion of Champions 2009, Derby Winner 2009.
Okazał się również znakomity użytkowo, zdobywając ocenę bardzo dobrą na konkursie wyżłów wielostronnych i otrzymując międzynarodowy certyfikat użytkowości.

Jefferson jest całkowicie wolny od dysplazji stawów łokciowych i biodrowych.

Rodowód szczeniąt:

HunCh/SlovCh
 
STONHENGE GRANITEHILL AT FALA LOVE’A
AmCh NANI’S INDECENT EXPOSURE JH NAJ CGC V BROM Am/CanCh COLSIDEX NANI REPRINT JH SD BROM

Am/CanCh COLSIDEX STANDING OVATION BROM
Ch NANI’S COBBIE CUDDLER
Ch NANI’S TATTLETAIL JH NSD BROM
AmCh NANI’S SOUTHERN CROSS BROM
Ch NANI’S NOBODIES PATSIE JH BROM
IntCh MultiCh RIO BRAVO FALA LOVE’A
SV’02′05 SVCh GREYDOVE NORDIC LIAISON
AmCh/AuCH NANI N GREYDOVE MILLENIUM BUG
GREYDOVE CHANTILLY LACE
IntCh MultiCh RAXI BONA JANTAROWA FT-I IntCh MultiCh AFTER NANI’S KNIGHT RIDER
BONA O-CZERTA
PLCh/RomCh Mid-East EuW’07 PLW’07
 
ENGLISH GRZANKA DUMA KAZANA
SV’02′05 SVCh GREYDOVE NORDIC LIAISON AuCh/AmCh
NANI N GREYDOVE MILENIUM BUG
AmCh/CanCh BISS ASHMORE WIN’WEIM’S ROYAL FLUSH BROM
AmCh NANI’S GLITTER BUG BROM
GREYDOVE CHANTILLY LACE AmCh/AuCh/CanCh DIVANI LOADS A TROUBLE
AuCh/AmCh NANI´S DIS HARMONY JH
PL Ch
BIANKA IMPERIUM Star
WW’01 NANI’S JAMES ROBERT Ch MIDNITE MAGIC VON HOLLY HAUS
AmCh NANI’S KNOCKER JH
PLCh ARGENTEUS BRAVE STRONG LADY IntCh PLCh WW’00 EuW AFTER NANI’S KNIGHT RIDER
PLCh EuW AFTER NANI’S GLORY OF VISION

Oto przystojny Jefferson:

Image and video hosting by TinyPic

W dziale “Jak odchowujemy szczenięta w Grey Fellow” możecie Państwo przeczytać, jak dorastają nasze maleńkie weimary oraz zobaczyć krótkie filmy video z poszczególnych etapów ich życia.

Jeśli jesteście Państwo zainteresowani szczenięciem z naszej hodowli, serdecznie zapraszamy do kontaktu drogą mailową lub telefoniczną albo do odwiedzin w hodowli.


 

Poprzednie mioty

2009 - Miot Z - gończe gaskońskie

W listopadzie 2009 urodziły się pierwsze w naszej hodowli szczenięta małego gończego gaskońskiego (Petit Bleu de Gascogne). Ojca tych szczeniąt szukaliśmy bardzo długo, a odpowiedniego kandydata znaleźliśmy w końcu aż we Francji. Ważne było dla nas nie tylko to, że pies ten jest pięknym przedstawicielem rasy, ale także fakt, że nie jest spokrewniony ani z Saskją, ani z innymi gaskońcami mieszkającymi w Polsce. Pozwoli to poszerzyć nieco pulę genową i mamy nadzieję, że wpłynie pozytywnie na rozwoj tej rzadkiej rasy w naszym kraju.

Image and video hosting by TinyPic

Mamą została nasza Blue Saskja od Smutne Ricky – Młodzieżowy Champion Polski, Champion Polski, Zwycięzca Europy 2008, Zwycięzca Klubu Węgier 2008; dyplom 1 stopnia z konkursu tropowców.

Ojcem szczeniąt jest V’rio du ruisseau du Puy du Maine, mieszkający we Francji pies polujący.
V’rio to mocny pies o bardzo interesującym umaszczeniu, doceniony przez sędziów na wielu wystawach.

Zdjęcia maleńkich gaskończyków - w galerii miotu Z.
Natomiast poniżej prezentujemy film, którego głównym bohaterem jest pewien samotny chłopczyk :-)

Where’s mummy?! from Grey Fellow on Vimeo.

2009 - Miot J - wyżły weimarskie

Szczenięta z miotu J są owocem rewelacyjnego skojarzenia i spodziewamy się, że wyrosną na prawdziwe gwiazdy. Mamą jest nasza Grzanka, zaś ojcem - niezwykle piękny, utytułowany pies z Australii - Ashlaren Caipiroska.


Jacqueline “Roxa” - zamieszkała w Warszawie


Jamayka “Majka” mieszka w Sosnowcu


James Bond trafił do Niemiec, jest sąsiadem Jolly Rogera


Jasmine “Agrafka” pojechała do Wrocławia


Jedi Knight “Mighty” znalazł wspaniały dom w Zagrzebiu w Chorwacji


Jennefer “Fela” zamieszkała w Warszawie


Jezabel “Fela” także mieszka w Warszawie


Jolly Roger trafił do Niemiec, jest sąsiadem Jamesa Bonda


Joy “Kromka” pojechała do Wrocławia


Joko została z nami

2008 - Miot I - wyżły weimarskie

Szczenięta z miotu I to dzieci naszej Zw.Eur.Środk-Wsch. 2007, Zw.Polski 2007, Zw.Transylw.2007, Ch.Pl., Ch.Rum. English Grzanki Duma Kazana HDA oraz Interchampiona, Multichampiona Sireva Drake’a HDA.


Inka - pozostała w hodowli (współwłasność z Basią i Pawłem Waszkiewicz)


Ivanhoe - zamieszkał w Warszawie.


India - Zamieszkała w Warszawie.


Inari - pojechała do Wenecji we Włoszech.


Ivory - mieszka we Wrocławiu.


Iris - zamieszkała w Kozłowie na Śląsku.


Ivy - pojechał do Szczecina.


Indiana Jones - zamieszkał w Poznaniu.


Idaho - pojechał do Olkusza.


Immanuel Luis - zamieszkał w Berlinie.

Więcej zdjęć można obejrzeć w galerii miotu I

2007 - Miot H - wyżły weimarskie

Maluchy z miotu H - 5 suczek i 3 pieski - to owoc skojarzenia naszej English Grzanki Duma Kazana oraz Vice Zwycięzcy Europy 2005, Golden Winner 2005, Championa Luksemburga, Młodzieżowego Championa Polski, Championa Polski - Don Padre Jim Bob Amberys Imperium Star.


Hatrick - zamieszkał w Świętochłowicach.


Hassani - pojechała do Lublińca.


Holly - mieszka w Miliczu.


Haza - znalazła swój dom w Warszawie.


Heavenly - powędrowała aż do dalekiego Dusseldorfu.


Haven - mieszka w Luboniu.


Harley - poleciał na Cypr.


Hunter - zamieszkał w Zakopanem.

Więcej zdjęć można obejrzeć w galerii miotu H

Jak odchowujemy szczenięta w Grey Fellow

Szczenięta w naszej hodowli rodzą się w domu, tutaj też - z matką, rodzeństwem i zakochanymi w nich ludźmi - spędzają pierwsze dwa miesiące swojego życia. Gdy opuszczają rodzinne gniazdo, są doskonale zsocjalizowane i znają zasady zachowania zarówno w psim stadzie, jak i ludzkiej rodzinie.

W praktyce hodowlanej przestrzegamy pewnych reguł, które mają na celu zapewnienie szczeniętom doskonałych warunków do harmonijnego rozwoju.

Pierwsze trzy tygodnie życia

Podstawowe potrzeby szczeniąt w tym okresie to pożywienie, sen, ciepło i obecność matki. Zostawiamy je zatem pod opieką naszej suki, gdyż to właśnie ona wie najlepiej, co i jak robić. Czuwamy tylko, by żadne ze szczeniąt się nie wyziębiło albo nie wpełzło do miski z wodą, by karmiąca mama nie przygniotła żadnego z malców oraz by każdy z nich dostał się do sutka - słabsze szczenięta do tych, z których najłatwiej ssać, zaś najsilniejsze do tych, w których jest najwięcej mleka, by przynieść ulgę suce.

Maluchy są w tym czasie w specyficzny sposób odizolowane od otoczenia. Początkowo jedynie odruchowo reagują na głód, zimno, dotyk. Wypróżniają się dzięki masażowi, jaki ciepłym językiem urządza im troskliwa matka.

Szczenięta w tym wieku często popiskują i popłakują. Kołyszą główkami i pełzają, ale nigdy nie opuszczają gniazda. Nawet gdy po około 10 dniach otwierają oczy, początkowo nie widzą nic poza światłem i ciemnością. W ostatnim tygodniu tego okresu stają na chwiejnych łapkach i stawiają pierwsze kroki.


weimaraner puppies just born from Grey Fellow on Vimeo.

Czwarty tydzień

Podstawowe potrzeby szczeniąt pozostają niezmienione, ale w tym czasie stają się one znacznie wrażliwsze, dlatego potrzebują niezmiennego, bezpiecznego otoczenia. To chyba okres największej wrażliwości w ich rozwoju. Jednocześnie jest to czas, w którym rozpoczyna się proces przystosowywania szczenięcia do życia w psim stadzie, a także - w bardzo jeszcze ograniczonym zakresie - zaczyna się socjalizacja z ludźmi.

W tym okresie zwiększonej wrażliwości na bodźce dbamy o to, by maluchy były zawsze razem. Muszą czuć się bezpieczne i musi im być wygodnie, dobrze, ciepło. Staramy się ograniczyć negatywne zdarzenia - nagłe hałasy, sytuacje, w których szczenię może odczuwać ból czy dyskomfort spowodowany np. zimnem czy ostrym światłem.

Oczywiście nie jest to czas całkowitej izolacji od świata. Po prostu w tym właśnie tygodniu dbamy o nasze szaraczki w sposób szczególny, staramy się ograniczyć kontakty z osobami z zewnątrz, nie przenosimy kojca w inne miejsce. Z drugiej jednak strony, bierzemy je na ręce i przebywamy z nimi jak najczęściej, gdyż jest to okres, kiedy zaczyna się budować więź między małymi pieskami a ludźmi.


Od piątego do siódmego tygodnia

Szczenięta zaczynają już rozpoznawać ludzi. Poświęcając im czas i bawiąc się z każdym z nich z osobna, pozwalamy im odczuć, że są nie tylko częścią stada psów, że istnieją jako "osobny" piesek lub "osobna" suczka. Dlatego coraz częściej oddzielamy je na krótki czas od braci i sióstr. Zaczynamy także intensywnie je socjalizować - dostarczamy im okazji, by słyszały i widziały wszystkie te dziwne i straszne odgłosy, widoki i sytuacje, z jakimi przyjdzie się im spotkać w późniejszym życiu - odkurzanie, szum suszarki do włosów, wrzaski bawiących się dzieci, nerwowość ludzi śpieszących się do pracy…

Wydzielamy też "gazetową strefę siusiu". Staje się to możliwe dzięki temu, że w tym właśnie okresie szczenięta zaczynają wędrować w poszukiwaniu miejsca, gdzie mogłyby się załatwić. Wykorzystujemy tę ich naturalną tendencję i staramy się wychować "kulturalne" szczenięta.

Przywiązanie do ludzi rozkwita na dobre, częściowo dlatego, że teraz to my karmimy maluchy (choć początkowo wciąż jeszcze popijają matczyne mleko).

Nigdy nie zabieramy szczeniąt od matki, zanim nie ukończą siedmiu tygodni, gdyż mogłyby pozostać niepewne, nerwowe lub nawet agresywne do końca życia. W tym okresie matka uczy je wielu psich zachowań. Ponadto ustala się pewna hierarchia w miocie, szczenięta bawią się i walczą, co jest szczególnie istotne, jako że uczą się w ten sposób komunikować z innymi przedstawicielami swego gatunku.

Od ósmego do dwunastego tygodnia

Od tego momentu obowiązek socjalizowania szczenięcia spada na nowego właściciela. Powinien on przyzwyczajać malca do ludzi o różnym wyglądzie, o różnym głosie i wzroście – do kobiet i mężczyzn, do okularów, wąsów i bród, do blondynów i brunetów, do ludzi starszych i malutkich dzieci; pokazywać im koty i gołębie na balkonie… Szczenię powinno być zabierane na przejażdżki samochodem; uczone, że na świecie bywa słonecznie, ale i deszczowo, że można biegać po piasku, żwirze, kamieniach, wodzie, igliwiu w lesie, śliskich płytkach podłogowych i błocie. Dobrze socjalizowany szczeniak widuje młodzież grającą w piłkę, samochody i rowery na ulicach, kaczki na jeziorze i duże, szczekliwe psy sąsiadów… Nie powinno mu się jednak pozwalać na zabawy z obcymi czworonogami ze względu na trwający jeszcze cykl szczepień.
Już od pierwszych dni w nowym domu należy malca wychowywać – nigdy nie pozwalajmy mu wchodzić na łóżko ani żebrać, gdy jemy posiłki (nie będzie łatwo, serce nam zmięknie raz po raz…). Próbujmy uczyć je również prostych komend, jak siad, stój, waruj, a także oczywiście przychodzenia na wołanie – umiejętności najważniejszej u psa myśliwskiego.

I wreszcie…

Pragniemy, aby nasze szczenięta były szczęśliwymi, zdrowymi psami i aby trafiały do kochających domów. Zawsze zadajemy potencjalnym nabywcom kilka pytań: czy polują, a jeśli nie, to czy są ludźmi aktywnymi, czy są gotowi zmienić swój styl życia, by zapewnić swemu czworonogowi kontakt z łowiskiem i odpowiednią dawkę ruchu, czy mieli już kontakt z tą rasą, a jeśli nie - dlaczego chcą mieć właśnie weimara czy gaskońca; czy są gotowi poświęcić mu tyle czasu, ile będzie potrzebował - i czy są gotowi wydać na niego niemało pieniędzy, jeśli np. okaże się, że nie toleruje żadnej z tańszych karm… Jeśli odpowiedź na te pytania brzmi "tak" - jesteśmy dobrej myśli. Bardzo nam zależy, aby maluchy z naszej hodowli nie musiały zmieniać właścicieli, aby trafiały od razu we właściwe ręce i do właściwych serc.